Aktualności

27.07.2010 | tvn24.pl

Patriotyczne wakacje polityków

Nie zrażają ich tłumy turystów w Mielnie, zadeptane szlaki w Tatrach i dyskusyjna czystość mazurskich jezior – polski poseł wypoczywa w Polsce. Aktywnie lub z kryminałem współpracownika w ręku, nad jeziorem i na żużlowym stadionie, zawsze jednak patriotycznie.

Rokrocznie posłanki i posłowie pytani o wakacyjne plany odpowiadają jak jeden mąż (i żona): idziemy w Polskę. I wychwalają uroki ulubionych wakacyjnych miejsc, zwykle nad Bałtykiem lub na Mazurach.

Nad jeziora i do Mielna

Prezydent elekt Bronisław Komorowski na przykład wypoczywa przed zaprzysiężeniem w swoim domu na wsi w Budzie Ruskiej, co od tygodnia z upodobaniem odnotowują brukowce, opatrując teksty serią zdjęć Pierwszej Rodziny na żaglówce czy kąpiącej się w jeziorze. Jednak wakacje prezydenta-elekta będą krótkie – już 6 sierpnia po zaprzysiężeniu Komorowski obejmie obowiązki głowy państwa. Wakacje posłów zaś rozpoczną się za dwa tygodnie i potrwają półtora miesiąca, ku zazdrości zapewne reszty pracującej populacji (z wyłączeniem może nauczycieli, którzy mają wolne dwa miesiące).

Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO) planuje m.in. tygodniowy rodzinny wyjazd nad morze do Mielna. Wypoczynek będzie aktywny. - Spacery, pływanie, bo leżenie na plaży to już dla nas nie za bardzo – zaznaczył. Inny polityk Platformy Waldy Dzikowski zapowiedział, że od pięciu lat nie miał prawdziwego urlopu, dlatego w tym roku zabiera rodzinę na co najmniej tygodniowy urlop w kraju; planuje też tygodniowy urlop za granicą. Gdzie, nie powiedział. To jedyny poseł, który z dyktatu krajowego urlopu się wyłamał.

Nad morze i na żużel

Nad polskie morze razem z rodziną i znajomymi wybiera się rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak, którego jeszcze przed urlopem czeka awans na stanowisko szefa klubu. Plany? - Przede wszystkim będę bawił się z moimi dziećmi. Będę miał dla nich wówczas więcej czasu – stwierdził. Mniej typowo, choć też w kraju, wakacje spędzi poseł PiS Jan Dziedziczak. Jest zapalonym fanem żużla i zamierza wykorzystać wolny czas na oglądanie wyścigów, a przy okazji, jak mówi, zwiedzi wiele miast w Polsce. Poseł zamierza towarzyszyć w wyjazdach swojej ulubionej drużynie Unii Leszno.

Niewesoły urlop czeka z kolei Pawła Poncyljusza. Były rzecznik sztabu wyborczego kandydata PiS na prezydenta Jarosława Kaczyńskiego do zakończenia wyborów prezydenckich czekał z zabiegiem kręgosłupa. Teraz - do września - będzie przechodził rekonwalescencję.

Z kryminałem sekretarza

Na Mazurach wakacje chce spędzić dwójka polityków lewicy: Katarzyna Piekarska i Wojciech Olejniczak. - Mamy takie nasze stałe, ulubione miejsce, gdzie co roku jeździmy. To jest jezioro Święcajty w miejscowości Ogonki, między Giżyckiem a Węgorzewem – sprecyzował Olejniczak. Rodzina Olejniczaków urlop spędzi standardowo: - Trochę pewnie popływamy, trochę pozwiedzamy, trochę poodpoczywamy, a później jeżeli będzie dobra pogoda, to być może pojedziemy też na kilka dni nad morze - dodał europoseł SLD.

Swoje ulubione miejsce na Mazurach ma również Piekarska, gdzie - jak co roku - pojedzie z synem Kacprem. - Co roku zaszywam się pod Olsztynem nad jeziorem Kośno. Tam jest rezerwat przyrody, a w środku lasu znajduje się takie niewielkie jezioro, które nazywa się Mała Czerwonka. Jezioro to ma zupełnie przezroczystą wodę, mało kto o nim wie, jest zupełnie bajkowe - przekonuje Piekarska. Wiceszefowa Sojuszu planuje też dużo czytać na urlopie. - Nadrobię swoje czytelnicze zaległości. Przeczytam też być może książkę mojego sekretarza w Radzie Mazowieckiej Krzysztofa Gawkowskiego. To jest raczej rzadkie, że politycy piszą coś poza rzeczywistością polityczną, jeżeli w ogóle coś piszą, a mój młody sekretarz napisał kryminał psychologiczny o tajemniczym tytule „Piętno prawdy" - podkreśla Piekarska.

Z Mirosławem Sekułą


Na wakacyjny odpoczynek poczeka jeszcze do zakończenia prac hazardowej komisji śledczej poseł Lewicy Bartosz Arłukowicz. - Na razie mam wakacje z przewodniczącym Mirosławem Sekułą i myślę, że to może potrwać jeszcze kilka tygodni - przewiduje. Poseł Lewicy nie wyklucza jednak, że jeśli komisja niedługo zakończy prace, wówczas uda mu się wyjechać na jakiś czas w "miejsce, gdzie go nikt nie znajdzie". Nie znajdzie, oczywiście, patriotycznie.  -Mam takie swoje ukochane miejsce w Polsce nad polskim morzem - zaznacza Arłukowicz.

Urlop na Mazurach spędzi także szef klubu PSL Stanisław Żelichowski. Z kolei wicemarszałek Sejmu Ewa Kierzkowska (PSL) planuje razem z rodziną wyjechać na Pojezierze Brodnickie, gdzie - jak powiedziała - będzie łowić ryby.

Co do wakacyjnych planów Donalda Tuska, to – przynajmniej według rzecznika rządu Pawła Grasia – premier nie ma jeszcze ani wyznaczonego terminu, ani miejsca. Może dla odmiany za granicę?



Powrót do listy